Blog > Komentarze do wpisu
Wydarzenia dzisiejszej nocy!!! „?????”

To co się wydarzyło dzisiejszej nocy u mnie w domku, to budzi grozę i  stawia pytanie takie: „Jak to się stało??”. Zastanawiam się nad tym i rozpatruję wszystkie możliwości tego wydarzenia. Ale zacznę od początku. Około godziny 23.15 stwierdziłam, że już mam dość i idę spać. No i grzecznie poszłamJ No i smacznie sobie spałamJ Około godziny1.30 obudził mnie jakiś huk!! No, jak na takiego śpiocha jak ja, to się dziwię, że mnie ten huk zbudził. No i ok. Przebudziłam się, usiadłam na łóżku i zaczęłam się rozglądać, bo myślałam, że coś rymnęło z biurka na ziemię, bo mam je zawalone książkami i takimi temu podobnymi rzeczami :D Ale rozejrzałam (nie paląc światła) i stwierdziłam, że wszystko jest ok. No i położyłam się z powrotem i na drugi boczek i dalej słodko chrapać. Ale nie dane mi było chyba pospać, bo nagle usłyszałam jak coś z czegoś się wysypuje!!! No i znowu usiadłam na łóżku i nasłuchiwać zaczęłam, ale cisza!! I tak sobie mówię: „Durnoto, przecież tu nikogo nie ma, więc co tak się peszysz! Sama jesteś, nikogo nie ma, jest ok.”. (dalej nie paliłam światła) No, nie mam się za durnia, ale musiałam jakoś pozbierać się w tym strachu i tak do siebie powiedziałamJ  No to napiłam się soku i poszłam dalej spać!! Ale nie minęło pół godziny jak znowu coś zaczęło trzaskać i pękać tak jakby!! No tym razem to się już wkurzyłam  i zapaliłam światło, żeby nie było to zapaliłam te duże, u sufitu!! Siadłam na łóżku i obserwuję co się dzieje!! Niby nic!! Biurko ok., stan taki jak przed paroma godzinami, czyli artystyczny chaosJ No i nic nie wskazywało na te trzaski. Ale wstałam poszłam do drugiego pokoju sprawdzić co i jak, tam też wszystko ok. było. No to stwierdziłam, że mi odbiło chyba, że łażę po nocy po mieszkaniu zamiast słodko spać. No i mówię sobie: „Idźże wreszcie spać, bo rano będziesz znowu nieprzytomna!”. No to poszłam do kibelka, sprawdziłam jeszcze czy aby na pewno się zamknęłam w mieszkaniu i wróciłam do pokoju i w tym momencie zobaczyłam obraz nędzy i rozpaczy, którego szukałam!! Wszystkie moje płyty CD (które grzecznie powinny być w stojaku na 60płyt) leża rozwalone na podłodze, pudełka popękane, niektóre nawet wyskoczyły z pudełek!! No same się to nie zrobiło!! Więc pytanie, kto, jak i kiedy?? Przecież ja sama w domku jestem!! Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło!! Nie ma sensu pisać, że stojak jest nietknięty, a że niektóre płyty pozostawiają wiele do życzenia (mam na myśli ich pudełka). Może coś się działo wokół, a ja o tym nie wiem?? Brałam pod uwagę możliwość tąpnięcia górniczego i zatrzaśnięcia się, ale jak by to było tąpnięcie to  przecież nie tylko stojak na płyty by się przewrócił!! Masa innych rzeczy powinna spaść, jakby to było tąpnięcie. No nie wiem!! Grrr, wystraszyłam się i to nieźle. Jedyna odpowiedź na to pytanie to taka, że mógł to być duch mojej zmarłej babci!! Może i śmieszne, ale zmarła w moim pokoju w 98roku. Może chciała mnie przed czymś ostrzec. J Ciekawe jakie Wy macie pomysły co do tej sprawyJ

niedziela, 08 stycznia 2006, emte.83
Komentarze
2006/01/08 15:24:58
hmm... ciekawe zdarzenie... Ja nie wiem, ale to możliwe, że to jakieś duchy. Ja raz miałam podobnie, ale to było w dzień. Byłam w kuchni, myłam naczynia... i nagle usłyszałam z korytarza odgłos rozpinającego się zamka od kurtki... no tak jakby ktoś ściągał kurtkę... wiesz.... no to wyjrzałam na korytarz kto to przyszedł, a tam nikogo nie było... normalnie się wystraszyłam... a drugim razem to byłam w łazience drzwi były na całego otwarte (te do łazienki)i myłam zęby... popatrzyłam w pewnym momencie do lustra i widziałam jakby ktoś przeszedł po korytarzu.. wyszłam szybko na korytarz a tam ani słychu dychu... też się przestraszyłam wtedy... a to wszystko się stało pare dni po tym jak zmarła moja prababcia... ciekawe...

zapraszam też na mojego bloga :)
ilovelife.blox.pl
-
2006/01/08 23:42:56
Doprawdy zastanawiające... dawniej pewnie ironicznie skomentował to, używając stwierdzenia, że należy zmienić rodzaj słuchanej muzyki... ale tak naprawdę, mimo, że mam tendencję do żartowania z wszystkiego, doskonale wiem, że z pewnych rzeczy nie należy robić sobie żartów! Napisałbym kilka przemyśleń na ten temat (dodając przykłady z autopsji), ale zostałem kiedyś poproszony o to, abym nie pisał tutaj poematów, więc zrezygnuję z rozwijania zagadnienia!